:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Czy da się zdefiniować normalność?

Biblioteki, zdefiniować normalność - zdjęcie, fotografia
Tygodnik CRY 04/07/2019 14:55

Ostatnie przed wakacjami spotkanie członków Klubu Filozoficznego działającego przy Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej w Rypinie odbyło się w środę 19 czerwca. Tematem rozważań było „Co to znaczy być normalnym?”

Czy zawsze to co normalne jest dobre? Co można określić mianem normalności i jakie przyjąć kryteria? Gdzie leży granica między normalnością a nienormalnością? Na te i podobne pytania starali się odpowiedzieć uczestnicy zebrania.

– Normalność to coś, co nie odstępuje od statystyki. Wszystko co poniżej jest nienormalne, a co powyżej wskazane, nawet lepsze – zabrała głos pierwsza osoba.

– Myślę, że coś takiego jak normalność nie istnieje, chociaż dzisiejszy temat jest nienormalny. Przyszliśmy w upał, żeby pogadać o normalności. Dla większości pewnie jesteśmy nienormalni. Ci, co biegają w maratonach, w opinii innych, mają z normalnością na bakier. Stado musi ustalić jakieś normy i ich nie przekraczać, żeby się nie pozabijać. Jest to umowne, jak na przykład spalony w piłce nożnej, wymyślony nie wiadomo po co – zauważył kolejny dyskutant.

– Synonimem słowa normalność może być powszechność, uniwersalność, nawet populizm. Powinniśmy budować normy w ten sposób, żeby zachowywać się i postępować w stosunku do innych tak, jakbyśmy chcieli żeby oni postępowali w stosunku do nas. Karol Marks mówił, że ilość przechodzi w jakość. Jeśli czegoś dużo się nagromadzi to pomalutku zaczynamy uznawać to za normalność – wyjaśnił jeden z panelistów.

W związku z tym, że filozofia Marksa nie jest ostatnio popularna, dyskutanci przeszli do analizy postaw polityków.

– Wszyscy wiemy, że politycy, żeby realizować swoje pomysły i nas uszczęśliwiać, muszą do siebie przekonać, czyli koloryzować. Od kiedy włączyli się w to zawodowi pijarowcy, mamy do czynienia nie z kolorowaniem, tylko zwykłymi kłamstwami. Dzięki środkom masowego przekazu poszło to na taką skalę, że zaczęli wygrywać totalni łgarze. Merytoryka już nie ma znaczenia. Wiemy o tym i głosujemy na ludzi, którzy mają wyroki za kłamstwo – spostrzegł następny mówca.

Gwoli uporządkowania dyskusji, prowadzący Marek Taczyński zaproponował, żeby zastanowić się nad definicjami norm społecznych. O tym, czy coś jest normalne, decydują ludzie w danym miejscu, w danym czasie, w danej kulturze. – Czy norma to coś pozytywnego czy negatywnego? – zapytał.

– Mnie się wydaje, że wszystko, co się na świecie wydarza jest normalne, ale nie wszystko jest pożądane. Pewne rzeczy niepożądane uznajemy za nienormalne. Normy są koniecznością. Zmuszeni jesteśmy je ustalać, żeby unikać krańcowości, chociaż akceptujemy to, co jest pozytywnie skrajne, na przykład geniuszy – odpowiedział panelista.

– Zwróćmy uwagę na normy, które nie mają uzasadnienia i nie przynoszą pozytywnych skutków. Dla mnie przykładem jest zmiana czasu z zimowego na letni i odwrotnie – dodał kolejny.

– Albo noszenie przez kobiety butów na bardzo wysokich obcasach. Uważa się, że elegancka pani powinna chodzić w szpilkach. Dla mnie to idiotyzm i znęcanie się nad nimi. Robią tak, żeby sprostać oczekiwaniom i jest to uważane za normalne – padł głos z sali.

Wszyscy generalnie zgodzili się, że wysokie obcasy są dla dam niewygodne i powodują deformacje stóp, ale niektórzy uznali, że kobiece nogi w szpilkach wyglądają jednak atrakcyjnie. Na szczęście znaczna część pań przedkłada wygodę nad efektowny wygląd, dzięki czemu zachowana zostaje wielorakość, która okazała się dla kolejnego mówcy i normą, i zaletą:

– Społeczności usiłują nas ujednolicić, zwłaszcza politycy, najlepiej pod swoim sztandarem. Chcą, żebyśmy byli tacy jak oni. Jeśli się różnimy, zaczynamy odpadać, a przecież różnorodność jest normą. To jest cecha świata, wszystkiego co nas otacza. Ktoś, kto próbuje tę normę zlikwidować, posługując się ideologią, religią, czy czymkolwiek innym jest przeciwko normalności – stwierdził.

– W takim razie, co trzeba zrobić, żeby zaakceptować tę różnorodność? – chciał wiedzieć prowadzący.

– Jest to naturalny proces i nie wymaga żadnych działań. Z czasem może stać się normalnością – padła odpowiedź.

– Do nienormalności prowadzi religia, bo kształtuje ludzi w oparciu o dogmat, zacieśniając ich światopogląd. Nawet ksiądz Tischner uznał, że najbardziej Kościołowi szkodzi Kościół przez nurty, w których dominuje arogancja, ksenofobia, fanatyzm – podzielił się swoimi spostrzeżeniami klubowicz.

– Zgodziliśmy się co do tego, że podział na normalne i nienormalne jest podziałem na dobro i zło, ale niektóre sprawy z zakresu normalności mogą być przez nas oceniane negatywnie. Gdzie leży granica pomiędzy tym, co jest nienormalne, ale nie jest złe czy groźne, a tym co szkodliwe, a uznawane za normalne? – pytał Marek Taczyński.

– Na przykład picie alkoholu nie jest dobre, ale uważane za normalne dlatego, że jest powszechne. Gdyby było czymś bardzo rzadkim, jak w krajach arabskich, mogłoby być uznane za nienormalne – odpowiedział dyskutant. – A marihuana? Mimo, że jest mniej szkodliwa od nadmiernego spożywania trunków, uznano jej palenie za nienormalne i jest penalizowana – uzupełnił kolejny mówca.

Pod koniec spotkania ożywienie spowodował temat ludzi nieheteronormatywnych. Jak należy traktować homoseksualistów i osoby transseksualne, jakie prawa im przyznawać, w czym ograniczać?

– Wprawdzie są mniejszością, ale ich orientacja nie jest wyborem. Dla mnie są normalni, bo jeśli dwoje ludzi się kocha, jest to pozytywne – wyjaśnił klubowicz.

Wszyscy zabierający głoś uznali, że osoby LGBT należy uznać za normalne. Dyskusyjne było, czy powinni adoptować dzieci, a jeśli nie, to dlaczego? Ta kwestia okazała się na tyle nośna, że postanowiono wrócić do niej po wakacjach.

Tekst i fot. (jd)

Reklama

Czy da się zdefiniować normalność? komentarze opinie

  • gość 2019-07-05 11:10:40

    Statystycznie normalnym dla wszechświata jest to, że życia nie ma, czyli ziemia odbiega od norm. Czy pojęcie norma jest odpowiednie do określania normalności?

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez rypin-cry.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400 , Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"