:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -2°C pochmurno z przejaśnieniami

Dziki do odstrzału

Uprawa, Dziki odstrzału - zdjęcie, fotografia

Zgodnie z poleceniem Ministerstwa Środowiska, do listopada populacja dzików na terenie całego kraju ma zostać znacznie zredukowana. Brak realizacji planów łowieckich będzie skutkować karami dla myśliwych

Wydane zalecenia zostały uzgodnione z ministerstwem rolnictwa, a cała sprawa dotyczy afrykańskiego pomoru świń. Według stanu na 28 września w Polsce wykryto 101 ognisk ASF u trzody chlewnej oraz 498 przypadków tej choroby u dzików.

– Plany zakładają redukcje osobników do poziomu nie większego niż 1 szt. na 1000 hektarów na wschód od Wisły i 5 szt. na zachód od Wisły – mówi Krzysztof Cegłowski, prezes koła łowieckiego „Orzeł” ze Skrwilna. – Teren naszego łowiska obejmuję obszar ok. 6 tys. ha i według tych założeń populacja dzika powinna wynosić 6 szt. Zgodnie z przeprowadzoną inwentaryzacją do końca listopada musimy pozyskać 12 szt.

Ministerstwo Środowiska wprowadziło również przepisy umożliwiające całoroczne polowanie na dziki w całym kraju, również do samic w ciąży. Resort wskazuje, że zgodnie z opinią naukową Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), na ograniczenie rozprzestrzeniania się ASF korzystnie wpływa niższe zagęszczenie dzików.

– Na pasach zaporowych obowiązuje również zakaz wykładania karmy – tłumaczy Krzysztof Cegłowski. Wszystko po to, by ograniczyć gromadzenie się dzików. Odnosząc się do kwestii odstrzału samic, większość myśliwych pozyskuje zwierzynę w zgodzie z etyką i zasadami.

Większego odstrzału dzików oraz wyższych odszkodowań za zniszczone przez te zwierzęta uprawy domagali się również rolnicy. Temat interesuje szczególnie plantatorów kukurydzy, którzy corocznie liczą straty spowodowane przez zwierzęta.

– Dzik jest pożytecznym gatunkiem i pełni w lasach ważną rolę – przyznaje Krzysztof Cegłowski. – Rolnicy podchodzą do sprawy inaczej z racji szkód poczynionych w uprawach przez te zwierzęta. W tym roku mieliśmy już sytuacje, gdzie na prośbę gospodarzy, przepędzaliśmy dziki. Najważniejsza jest współpraca myśliwych z rolnikami.

Jednocześnie eksperci podkreślają, że wina za rozprzestrzenianie się kolejnych ognisk ASF, nie leży tylko po stronie dzika.

– Czas pokaże, czy założenia ministerstwa były słuszne i nie mamy do czynienia z przeszacowaniem populacji. Koła łowieckie będą miały problem z realizacją zakładanego przez resort planu odstrzałów. Mówi się nawet o karach za niewykonanie nakazu – dodaje Krzysztof Cegłowski.
 

Adam Wojtalewicz
fot. ilustracyjne

Dziki do odstrzału komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się