:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Joanna Bator w rypińskiej książnicy

Biblioteki, Joanna Bator rypińskiej książnicy - zdjęcie, fotografia
Tygodnik CRY 08/07/2019 13:35

Tegoroczne obchody Dni Rypina zwieńczyło spotkanie z pisarką Joanną Bator, które odbyło się we wtorek 25 czerwca w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej.

Joanna Bator to jedna z najpoczytniejszych autorek średniego pokolenia. Z wykształcenia kulturoznawczyni i filozofka. Dla pisarstwa porzuciła pracę naukową. Urodziła się i spędziła dzieciństwo w Wałbrzychu, z którego jako 18-latka wyjechała na studia. Miasto jest tłem jej trzech powieści: „Piaskowej góry”, „ Chmurdalii” i „Ciemno, prawie noc”. Za tę ostatnią otrzymała nagrodę Nike.

– Opuściłam Wałbrzych, gdy upadał komunizm. Wałbrzych też upadał, mimo że kiedyś był miastem nadziei. Studia wspominam jako okres wolności, rozwoju duchowego, próby sił, także wyścigu – wspominała swoje młode lata literatka.

Studiowała długo, najpierw dwa kierunki w Polsce, potem zdobyła stypendia w Londynie, Nowym Jorku i Tokio.

– Gdybym nie wyjechała do Japonii, nie zostałabym pisarką. Ta podróż zmieniła moje życie. Pierwsze dni i tygodnie były czasem zadziwienia, zachwytu i oszołomienia. Przedtem interesowałem się literaturą japońską, która zawsze przemawiała do mojej duszy. Będąc w Nowym Jorku poznałam japońską kuchnią. Jechałam do Japonii, do kraju, o którym wiele nie wiedziałam. Te pierwsze tygodnie były bardzo trudne, miałam poczucie przebywania na innej planecie. Różnica między amerykańską kulturą niebywale otwartą, nie respektujące dystansu cielesnego, z bardzo bezpośrednim sposobem komunikacji a światem sformalizowanym, światem ukłonów, dystansu fizycznego jest niezwykła – mówiła pisarka.

Joanna Bator twierdzi, że do pisania książek nie są potrzebne ciekawe czy traumatyczne doświadczenia, tylko umiejętność opowiadania historii.

– W przypadku „Piaskowej góry”, bez względu na to, co ktoś powie, miałam poczucie, że napisałam najlepszą rzecz w życiu. Wysłałam ją do wydawnictwa i po pięciu dniach zadzwonił telefon. Ludziom, którzy napisali książkę, dostarczyli ją do siedmiu wydawców i nikt jej nie chciał, zawsze mówię, że jest jakiś procent szansy, że dobra pozycja nie zostanie zauważona, ale to mały procent. Wydawca jest gotów zamordować za świetną książkę, przekupić, upić szampanem. Oni naprawdę pragną znakomitej literatury, tak samo jak wy, czytelnicy. Jeżeli nie są zainteresowani, to znaczy że jeszcze trzeba popracować nad tekstem – wyjaśniała beletrystka.

Jedną z najbardziej czytanych i docenionych pozycji w twórczości Joanny Bator jest „Ciemno, prawie noc”.

– Ta książka to wynik mojego spotkania ze złem. Wydaje mi się że już nigdy nie napiszę tak mrocznej powieści, ale co ja tam wiem. Byłam nią tak przeczołgana, że nie chciałam pracować przy filmie, nie chciałam być współautorką scenariusza. Książka pozostawiła mnie bardziej wyczuloną na pewne obszary zła. Przed jej powstaniem przeczytałam serię artykułów w prasie brytyjskiej na temat kobiet seksualnie krzywdzących dzieci. Może byłam naiwna, może nie wiedziałam że taka nikczemność istnieje – opowiadała pisarka.

Wielbiciele Joanny Bator wiedzą o czym pisze, jakie porusza tematy, ale nie znają upodobań literackich autorki. Zapytał ją o to, prowadzący spotkanie, Marek Taczyński.

– Od kiedy zaczęłam pisać czytam troszkę mniej, ale na tle polskich statystyk jest to ciągle sporo. Ostatnio pochłonęłam pozycję, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie i polecam ją dookoła. Jest to „Dziewczyna z konbini” Sayaki Murata, opowieść o tym, co znaczy być odmieńcem i nie mieścić się w ramach systemu. Obecnie czytam „Dom z dwiema wieżami” Macieja Zaremby Bielawskiego, który dostał za ten reportaż literacki nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego. To kawał polsko-żydowskich historii w opowieści życia jednego człowieka, którego znam, osoby niezwykle wrażliwej, erudyty, wspaniałego reportera – odpowiedziała autorka.

Tekst i fot. (jd)

Reklama

Joanna Bator w rypińskiej książnicy komentarze opinie

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez rypin-cry.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400 , Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"