:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  -6°C rozproszone chmury

Niebezpiecznie na drogach w Nadrożu

Interwencje, Niebezpiecznie drogach Nadrożu - zdjęcie, fotografia

Czytelnicy CRY alarmują, że w miejscowości Nadróż dochodzi do coraz większej liczby zdarzeń drogowych.

W ostatnich dniach do naszej redakcji zgłosiła się Czytelniczka, która nadesłała zdjęcia z kolizji w Nadrożu. Zdaniem okolicznych mieszkańców dochodzi tam do zdarzeń, szczególnie gdy jest niesprzyjająca aura. Pierwsze z nich miało miejsce w miniony czwartek. Przyczyną według straży pożarnej mogło być niezachowanie ostrożności.

– Po przybyciu na miejsce zdarzenia strażacy zastali samochód osobowy VW Lupo stojący w rowie i częściowo na jednym pasie jezdni. Na miejscu działały policja i pogotowie. W wyniku zdarzenia poszkodowana została jedna osoba, której udzielona została pomoc w karetce. Następnie została przewieziona do szpitala – mówi Tomasz Sokołowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rypinie.

Strażacy odłączyli akumulator w aucie. Z uwagi na brak dalszych zagrożeń na tym działania zakończyli. W akcji udział brał zastęp OSP Rogowo oraz jeden samochód z KP PSP w Rypinie.

Niestety nie było to jedyne zdarzenie w Nadrożu w ostatnich dniach. Z informacji od Czytelniczki wynika, że w piątek doszło do kolejnego incydentu. Na drodze zderzyły się dwa pojazdy. Nie było informacji o poszkodowanych. Przy tej, podobnie jak przy każdej innej okazji, apelujemy do kierowców o rozwagę i ostrożność.
 

(ak)
fot. nadesłane

Niebezpiecznie na drogach w Nadrożu komentarze opinie

  • Maciek - niezalogowany 2018-01-16 16:22:47

    A dlaczego nie ma informacji że na miejscu zdarzenia byli pierwsi moi koledzy którzy również byli świadkami tego wypadku VW Lupo i właśnie to oni pierwsi udzielili pomocy oraz wezwali odpowiednie służby. Po kilkunastu minutach zjawiła się karetka pogotowia która tak na prawdę znalazła się tam przypadkiem, kierowca karetki zatrzymał się, uzyskując informacje o zajściu. Kiedy medyk chciał udzielić pomocy kolega siedzący na miejscy pasażera uznał że skoro karetka z Rypina przybędzie oni nie są tutaj potrzebni. Koledzy słysząc reakcje ratownika poinformowali go o konsekwencjach.... Z wielkim bólem medycy udzielili pomocy do czasu pojawienia się właściwego ambulansu. Dla mnie to absurd i sytuacja nie do zrozumienia, a co gdyby Rypińskie pogotowie w drodze do poszkodowanej osoby nie dotarłoby z racji na awarie?

Dodajesz jako: Zaloguj się