:-(

Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?



Zapach zapamiętany w porcelanie

Edukacja, Zapach zapamiętany porcelanie - zdjęcie, fotografia
Tygodnik CRY 12/04/2019 09:10

Z okazji 25-lecia pracy twórczej koszalińska artystka Beata Maria Orlikowska wspólnie z warszawską dziennikarką Aleksandrą Pieterwas przygotowały projekt szesnastu dyptyków odwołujących się do wspomnień kojarzonych z woniami. Kilkanaście znanych osób: m. in. Olga Tokarczuk, Marek Kamiński, Krystyna Kofta wróciło do chwil, które zostały utrwalone w pamięci dzięki zapachom

Spisane przez Aleksandrę Pieterwas reminiscencje rozmówców stały się inspiracją dla Beaty Orlikowskiej. Powstały obrazy malowane na porcelanowym podobraziu techniką, którą twórczyni doskonaliła przez lata. 14 listopada 2015 roku zostały pokazane po raz pierwszy na wernisażu w warszawskiej Ney Gallery&Prints. Od tego czasu ekspozycja pt. „Zapach zapamiętany” odwiedziła m.in. Szczecin, Sandomierz, Sopot, Koło. Była pokazana w rodzinnym Koszalinie w trakcie obchodów 750-lecia miasta.

W czwartek 4 kwietnia zawitała do Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie. Uroczystego otwarcia dokonał dyrektor Andrzej Szalkowski w towarzystwie artystki i Jerzego Zegarlińskiego, bydgoskiego promotora sztuki. Beata Orlikowska wyjaśniła w jaki sposób powstawała kolekcja, opowiedziała o wspólnej pracy z Aleksandrą Pieterwas i swoim poszukiwaniu środków wyrazu. Opisała niecodzienną technikę, którą zastosowała przy tworzeniu dzieł.

– Najpierw wylewane jest podobrazie czyli taka porcelanowa kartka. Masa ma gęstość śmietany, potem gęstnieje. W tym czasie następuje korygowanie kształtu, nanoszenie wszystkiego co ma być wypukłe i wklęsłe. Tak przygotowana płaszczyzna jest cięta na mniejsze części, by bezpiecznie przenieść ją do pieca. Jest wypalana w temperaturze 850 stopni od 27 do 33 godzin. Po wyjęciu mamy tzw. biskwit, który maluję tlenkami, a to wyższa szkoła latania. Nie odpowiadają mi farby naszkliwne stosowane przez przemysł. Swoje prace wykonuję starą chińską techniką zdobniczą z czasów dynastii Tang i późniejszej Ming. Nie ma wielu źródeł, które ją przybliżają, więc warsztat malowania tlenkami musiałam sobie sama zbudować. Wypalanie zmienia barwę, jej natężenie zależy od gęstości zawiesiny. Używam tlenków dających trzy kolory – zielony, niebieski i brązowy oraz złota i platyny. Tworzenie tą drogą wymaga dużej dyscypliny, dobrej pamięci wzrokowej i cierpliwości. Konieczne jest zrobienia wzorników, kolory nie są takie same przed, jak po wypale. Drugie wypalanie tzw. na ostro trwa 7,5 godziny w temperaturze 1360 stopni. To kluczowy moment, po wyjęciu z pieca człowiek się cieszy albo zgrzyta zębami, że jest nie tak jak chciał. Niektóre prace poprawiałam kilkakrotnie. Przed trzecim wypałem, w piecu muflowym, nakładam złoto i platynę. Czekam kolejne 8 godzin i otrzymuję już gotową pracę. Reasumując, zrobienie jednego obrazu trwa od 10 do 12 dni, zależnie od stopnia skomplikowania – przybliżyła tajniki swojego warsztatu malarka.
Beata Maria Orlikowska jest absolwentką Wydziału Ceramiki i Szkła Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Uprawia ceramikę unikatowa i użytkową oraz malarstwo sztalugowe. Wystawę pt. „Zapach zapamiętany” można oglądać do 2 maja w Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej w Rypinie.

Tekst i fot. (jd)

Reklama

Zapach zapamiętany w porcelanie komentarze opinie

Dodajesz jako: |


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez rypin-cry.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

WPR sp. z o. o. z siedzibą w Golub-Dobrzyń 87-400 , Rynek 20

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"