Reklama

Uniwersytet bez ocen [zdjęcia]

Tygodnik CRY
22/01/2026 15:13

Uczelnia powstała niedawno, bo w październiku 2022 roku. Studiować na niej można to co się lubi, a nie to co w programie, chociaż on jest. Pod koniec ubiegłego roku słuchacze Dobrzyńskiego Uniwersytetu Ludowego podsumowali drugi etap zajęć w swojej Alma Mater.

Uroczyste spotkanie w Centrum Aktywności Społecznej Katolik miało miejsce tuż przed świętami – w piątek 19 grudnia ubiegłego roku. Najważniejszymi wydarzeniami tego dnia był spektakl „Gwiazda nowinę niesie” autorstwa Justyny Motylewskiej i w jej reżyserii oraz film Wawrzyńca Turowskiego o Dobrzyńskim Uniwersytecie Ludowym.

Zapytaliśmy kilka osób czym jest dla nich uniwersytet i w jakich zajęciach biorą udział.

– Mnie uczestnictwo w uniwersytecie bardzo motywuje do życia, mobilizuje do tego, żeby być na bieżąco z tym co się dzieje tu i teraz, zarówno na niwie kultury jak i polityki, i to wszystko w znakomitym towarzystwie. Biorę udział niemal we wszystkich sekcjach, tylko na basen nie chodzę. Boję się, że jak się utopię, to taki dar by zginął – żartuje Wanda Królikowska.

Reklama

– Jestem w sekcji literackiej, którą prowadzi pani Marzena Markiewicz. Nie jest to liczne grono, ale twórcze. Na spotkaniach analizujemy wiersze mniej lub bardziej znanych poetów, również nasze. Należę też do chóru, śpiewam lepiej niż wyglądam. Gdy się ubiorę w strój dobrzyński, to od razu czuję się 10 lat młodsza – zapewnia pani Wanda z właściwym sobie humorem.

– Uniwersytet jest odskocznią od codzienności, od szarej rzeczywistości. Tam mogę dać coś od siebie i coś wziąć od innych. Uczestniczę w zajęciach teatralnych, wokalnych i sekcji literackiej. Na spotkaniach omawiamy utwory różnych poetów, również uczestników tych warsztatów. Na razie swoje wiersze trzymam w szufladzie i ich nikomu nie pokazuję. Dzięki uniwersytetowi, a dokładniej dzięki śpiewaniu w chórze, byłam w ciekawych miejscach, na przykład w Wiedniu, który jest urzekającym i przepięknym miastem. Chętnie bym tam jeszcze wróciła – deklaruje Bogumiła Skowrońska.

Reklama

– Są to zawsze bardzo miłe spotkania w gronie, mogę w tej chwili powiedzieć, przyjaciół. Mimo różnicy wieku, nawet kilkunastoletniej pomiędzy nami, jesteśmy zgrani i świetnie się bawimy. Uniwersytet to dla nas odskocznia od codzienności. Uczęszczam na warsztaty teatralne, które dają mi bardzo dużo radości, uczestniczę w wieczorkach poetyckich prowadzonych przez panią Marzenę Markiewicz oraz w zajęciach ruchowych z panią Moniką Lipką-Szalkowską, po których czuję się znacznie lepiej – mówi Barbara Lewandowska.

Dobrzyński Uniwersytet Ludowy liczy około 120 osób, ale w zajęciach aktywnie uczestniczy mniej więcej połowa z nich. Każdy z członków może wybierać z bogatej oferty warsztatów, wyjazdów czy śpiewaniu w chórze Dobrzyńskiego Zespołu Ludowego.

Reklama

Tekst i fot. (jd)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Rypin-cry.pl




Reklama