Przez kilka lat pracował w rypińskim szpitalu, operując trudne przypadki, nawet te, wobec których inne placówki pozostawały bezradne. Obecnie chirurg Andrzej Otto jest po bardzo ciężkim udarze i potrzebuje kosztownej rehabilitacji.
W 2018 roku rozmawialiśmy z doktorem Andrzejem Otto o jego pracy, holistycznym podejściu do leczenia i funkcjonowaniu oddziału chirurgicznego rypińskiej lecznicy, w której dr Otto pełnił obowiązki ordynatora. Rozmawialiśmy również z pacjentami, którzy chwalili wiedzę i umiejętności chirurga.
W sierpniu ubiegłego roku u Andrzeja Otto doszło do rozległego udaru niedokrwiennego mózgu. W bardzo ciężkim stanie chirurg trafił na oddział intensywnej terapii, na którym przebywał około 1,5 miesiąca. Skutki udaru okazały się dramatyczne.
„Głęboki niedowład prawostronny, afazja całkowita, problemy z przełykaniem – gdy słuchałyśmy tego wszystkiego, czułyśmy, że nasze serca pękają na kawałki. Dla Andrzeja i dla nas rozpoczęła się niezwykle trudna walka o nawet najmniejszy postęp. Wiedziałyśmy, że musimy zrobić wszystko, by mu pomóc. Andrzej rozpoczął intensywną rehabilitację jeszcze w szpitalu. Jednak jego stan nadal jest ciężki. Ma ogromne problemy z mową, nie jest w stanie się samodzielnie poruszać, ponad połowa jego ciała pozostaje sparaliżowana. Dlatego szukamy dla niego dodatkowych form pomocy. Zależy nam na tym, aby Andrzej trafił do ośrodka rehabilitacyjnego, gdzie będzie miał zapewnioną odpowiednią opiekę specjalistów. Tylko tak będzie mógł dalej walczyć o odzyskanie sprawności i samodzielności. Bez tego nie ma żadnych szans. Niestety mimo naszych chęci i starań same nie damy rady uzbierać całej potrzebnej kwoty” – tłumaczą żona i córki Andrzeja Otto.
Każdy, kto chciałby wesprzeć doktora Andrzeja Otto w trudnej drodze do wyzdrowienia, może to uczynić, wpłacając dowolną kwotę w internetowej zbiórce: https://www.siepomaga.pl/andrzej-otto lub przekazując 1,5% podatku z dopiskiem: 0899906 Andrzej (KRS 0000396361). Liczy się każda złotówka.
Rozmowę z doktorem Andrzejem Otto można znaleźć na stronie „CRY” pod linkiem: https://rypin-cry.pl/artykul/stres-samotnosc-i-n553703.
Tekst i fot. (jd)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze