To miała być inwestycja, na którą mieszkańcy naszego powiatu czekali od lat. Tymczasem dziś wielu kierowców nie kryje rozgoryczenia i wprost mówi, że kolejne poprawki wykonywane już po remoncie są zwyczajnym nieporozumieniem.
Świeżo położona nawierzchnia na części odcinków została ponownie sfrezowana, wróciły ograniczenia ruchu i utrudnienia, a mieszkańcy coraz częściej pytają, jak to możliwe, że droga za miliony złotych już wymaga poprawek.
Przez długi czas kierowcy korzystający z drogi wojewódzkiej nr 563 na trasie Rypin-Stępowo musieli zmagać się z dziurami, nierównościami i zniszczoną nawierzchnią. Stan drogi od lat był przedmiotem licznych skarg i interwencji mieszkańców, którzy podkreślali, że codzienna jazda tą trasą staje się coraz bardziej uciążliwa. Gdy wreszcie rozpoczęła się długo wyczekiwana modernizacja, wielu mieszkańców odetchnęło z ulgą. Inwestycja miała poprawić bezpieczeństwo i komfort jazdy na jednej z najważniejszych tras w regionie.
Jednak wraz z rozpoczęciem prac pojawiły się również liczne utrudnienia. Kierowcy musieli przyzwyczaić się do ruchu wahadłowego oraz ograniczeń prędkości. Mimo wszystko mieszkańcy wykazywali cierpliwość, tłumacząc sobie, że remont musi potrwać i wymaga pewnych poświęceń. Choć wielu sądziło, że inwestycja zbliża się do finału, wykonawca ponownie wprowadził ograniczenia ruchu.
Na części odcinków pojawiły się maszyny drogowe, a świeżo wykonana nawierzchnia zaczęła być frezowana i układana od nowa. Informacje o kolejnych utrudnieniach pojawiły się również w komunikatach dotyczących czasowej zmiany organizacji ruchu na trasie Rypin-Stępowo. Taki obraz sytuacji budzi ogromne zdziwienie wśród mieszkańców okolicznych miejscowości, którzy codziennie korzystają z tej trasy, dojeżdżając m.in. do pracy.
– Człowiek czekał tyle lat na normalną drogę, a teraz okazuje się, że świeżo położony asfalt trzeba poprawiać – mówi jeden z kierowców spotkanych przy trasie.
Komentarzy nie brakuje. W mediach społecznościowych i lokalnych dyskusjach mieszkańcy pytają, dlaczego inwestycja za tak ogromne pieniądze już wymaga poprawek. Pojawiają się obawy, czy droga rzeczywiście będzie trwała przez lata. Mieszkańcy podkreślają, że rozumieją konieczność usuwania ewentualnych błędów wykonawczych, jednak trudno im zaakceptować sytuację, w której świeżo wyremontowana nawierzchnia ponownie trafia pod frezarki. Szczególnie, że utrudnienia ciągną się już od wielu miesięcy.
Droga Rypin-Stępowo od dawna uznawana jest za jedną z kluczowych tras w tej części województwa. Łączy nie tylko lokalne miejscowości, ale stanowi także ważny szlak komunikacyjny w kierunku Żuromina i granicy województwa. Mieszkańcy mają dziś jedno pytanie: ile jeszcze potrwa ta droga przez mękę?
Tekst i fot. (AdWo)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze