Reklama

System kaucyjny: hit czy kit?

Tygodnik CRY
05/03/2026 12:57

W kilku miejscach w Rypinie stoją specjalne automaty do zwrotu butelek i puszek. Nowoczesne, z ekranami dotykowymi, miały ułatwić mieszkańcom korzystanie z systemu kaucyjnego. Problem w tym, że dość często po prostu nie przyjmują opakowań, choć teoretycznie powinny działać bez przeszkód.

System kaucyjny, który ruszył w Polsce w 2025 roku, miał być krokiem w stronę porządku. Mniej śmieci w lasach, więcej surowców wracających do obiegu, realna motywacja dla klientów. Za plastikową butelkę czy aluminiową puszkę można odzyskać 50 groszy. Niby niewiele, ale przy większych zakupach zbiera się całkiem konkretna kwota. W teorii: oddajesz, dostajesz zwrot, środowisko wygrywa.

W praktyce bywa różnie

– Ja już nie mam gdzie tego trzymać – śmieje się pani Barbara. – W piwnicy stoją worki. Każdy posegregowany. Butelki osobno, puszki osobno. Już tyle tego mam, że mogłabym mały skup otworzyć. Od kilkunastu dni próbuje je oddać. Codziennie sprawdzam, który automat działa. Idę do jednego sklepu, nieczynne. Do drugiego, pełny. Trzeci niby działa, ale nie przyjmuje połowy butelek. I człowiek wraca z tym wszystkim do domu.

Reklama

To wcale nie jest rzadkość. Wystarczy chwilę poczekać przy automacie, gdy akurat działa, podjeżdża ktoś z bagażnikiem pełnym worków, ktoś inny niesie torbę wypchaną puszkami. W kolejce mieszają się śmiech z irytacją. – Ja już mam swoją trasę kontrolną – mówi pan Michał. – Wracam z pracy i po drodze patrzę, który automat czynny. To jak gra terenowa. Tylko nagrodą są moje własne pieniądze.

Idea kontra codzienność

Sam system kaucyjny ma proste założenia: płacimy kaucję przy zakupie napoju, odzyskujemy ją po zwrocie opakowania. Butelki PET i puszki aluminiowe trafiają do recyklingu, mniej ląduje ich w koszach i przydrożnych rowach. W wielu krajach Europy takie rozwiązania działają od lat i przynoszą bardzo dobre efekty. W Rypinie problemem nie jest brak chęci. Ludzie zbierają, segregują, odkładają. Problemem jest dostępność. Automaty ustawiono przy większych sklepach spożywczych, ale jak mówią mieszkańcy, często są wyłączone z powodu awarii albo przepełnienia. Najgorzej bywa po weekendach.

Reklama

– W poniedziałek to nie ma co podchodzić – słyszymy od młodej mamy z wózkiem. – Zawsze pełne albo zablokowane.

Ekologia wymaga logistyki

Eksperci podkreślają, że powodzenie systemu zależy nie tylko od przepisów, ale od sprawnej organizacji: regularnego odbioru opakowań, serwisu maszyn, jasnej informacji dla klientów. Jeśli automat przez kilka dni pozostaje nieczynny, entuzjazm szybko gaśnie. A wraz z nim zaufanie.

– Ja chcę to oddać. Naprawdę – mówi pani Barbara na koniec. – Tylko niech to w końcu działa. Bo ile można trzymać kaucję w piwnicy?

Reklama

(AdWo), fot. ilustracyjne

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Rypin-cry.pl




Reklama