Reklama

Nadal nie wiadomo, co z Jowitą

Tygodnik CRY
19/02/2026 12:19

Wciąż nie milkną pytania o los Jowity Zielińskiej, która w lipcu 2024 roku zniknęła bez śladu. Jej historia poruszyła nie tylko powiat rypiński, ale odbiła się szerokim echem w całej Polsce, wstrząsając społecznością i budząc niepokój wśród mieszkańców regionu.

Sprawa pozostaje jedną z najbardziej zagadkowych, a każda nowa informacja, nawet najdrobniejsza, przyciąga uwagę i budzi nadzieję na odnalezienie kobiety. 31‑letnia mieszkanka Lisin w upalną sobotę 6 lipca 2024 roku wracała z pracy w Rypinie. Tego dnia widziano ją na rowerze, którym planowała przejechać trasę z Rogowa do domu teściów. Droga miała zaledwie kilka kilometrów i prowadziła przez wieś Rojewo oraz pobliski las. Niestety, Jowita nigdy nie dotarła do celu. Na leśnej ścieżce urywa się jej trop, a kontakt z bliskimi nie został nawiązany, co jeszcze bardziej podsyciło niepokój wśród rodziny i sąsiadów.

Reklama

Mylące tropy

Mimo miesięcy intensywnych poszukiwań prowadzonych przez policję, strażaków, myśliwych i wolontariuszy nie udało się odnaleźć żadnego istotnego śladu wskazującego na dalszy los Jowity. Jedynym odkryciem był jej rower – ciemnozielona damka z koszykiem, znaleziony w sierpniu (2024) w lesie kilka kilometrów od miejsca, gdzie widziano ją po raz ostatni. Ten fakt postawił śledczych przed kolejną zagadką. Rower nie nosił widocznych śladów wypadku, co niemal wykluczało klasyczne scenariusze – potrącenie przez pojazd czy upadek, które mogłyby wyjaśnić zaginięcie. Niektórzy komentatorzy sugerowali, że porzucony jednoślad mógł zostać użyty, by zmylić trop i odciągnąć uwagę od rzeczywistego przebiegu wydarzeń. Choć policja oficjalnie nie potwierdziła tej hipotezy, teoria ta nie zniknęła z rozmów wśród mieszkańców i internautów.

Reklama

Bez przełomu, lecz z nadzieją

Minęło już półtora roku od zaginięcia Jowity, a mimo szeroko zakrojonych działań poszukiwawczych i apeli o pomoc jej los pozostaje tajemnicą. Śledczy nie wykluczają żadnej z możliwości – od nieszczęśliwego wypadku, przez udział osób trzecich, po inne, nieznane okoliczności. Rodzina zaginionej nie traci nadziei. Bliscy oferują nagrodę za informacje, które mogłyby pomóc wyjaśnić, co się stało, podkreślając, że każda, nawet najmniejsza wskazówka, może okazać się kluczowa. Dla najbliższych i mieszkańców regionu sprawa Jowity to nie tylko liczby i statystyki – to codzienny ból i pytania bez odpowiedzi. Ogólnopolskie media wciąż przypominają historię Jowity, podkreślając, że od tamtego lipcowego popołudnia nie pojawił się żaden pewny trop ani wyjaśnienie, które mogłoby rzucić światło na jej los.

(AdWo), fot. archiwum

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Rypin-cry.pl




Reklama