Reklama

Oddali hołd powstańcom

Tygodnik CRY
12/02/2026 13:34

22 stycznia 1863 roku manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego rozpoczęło się powstanie styczniowe, najdłuższy zryw niepodległościowy w Polsce porozbiorowej. Do walki przystąpili przedstawiciele wszystkich warstw społecznych, chociaż część naszych rodaków była im przeciwna

– Chłopi w XIX wieku nie mieli żadnej świadomości. Donosili na powstańców, zabitym potrafili zdejmować buty. Nazwiska, które wymienia Lissowski (ks. Czesław Lissowski jest autorem wydanej w okresie międzywojennym publikacji „Powstanie styczniowe w ziemi dobrzyńskiej” – red.) to nie powstańcy, a chłopi z poszczególnych wsi, którzy otrzymali ziemię po powstaniu styczniowym. Są to spisy sporządzone przez władze carskie. Skąd on wziął te nazwiska 70 lat po powstaniu, nie wiemy i się nie dowiemy. W Zbójnie był oddział powstańczy zmontowany przez jedną z rodzin szlacheckich i oni prawdopodobnie chłopów ze swojego folwarku do powstania wzięli. Na naszym terenie aż tak wielkiego ruchu nie było. Mieszkańcy dworów, którzy mogli się tym interesować, mieli narodową świadomość i byli na pewno przesiąknięci patriotyzmem, ale czy wzięli udział w powstaniu styczniowym? – zastanawiał się historyk Piotr Gałkowski podczas konferencji naukowej, która odbyła się ponad dwa lata temu w Domu Kultury Osada w Ostrowitem w gminie Brzuze.

 

Reklama

To, że nawet wśród patriotycznie nastawionej szlachty nie wszyscy rwali się do walki, wynikało z tego, że wielu odczuło konsekwencje udziału w powstaniu listopadowym. Stracili majątki, członkowie ich rodzin zostali zamordowanie albo trafili do więzień czy zostali zesłani na Sybir.

 

Pamięć o powstaniu styczniowym zanika wśród współczesnych, chyba że są historykami albo interesują się tą dziedziną wiedzy. Jednak mieszkają w naszym powiecie osoby, które ją kultywują, składając co roku kwiaty i zapalając znicze na grobach weteranów oraz pod tablicą umieszczoną na ścianie kaplicy na rypińskiej nekropolii.

Reklama

 

Tak też było w czwartek 22 stycznia, w 163. rocznicę wybuchu powstania. Hołd bohaterom oddali: burmistrz Paweł Grzybowski, dyrektor rypińskiego muzeum Andrzej Szalkowski, przewodniczący rady miasta Jarosław Nowatkowski i uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół nr 2 im. Unii Europejskiej. Wartę przy tablicy pamiątkowej pełnili uczniowie z Trzeciego Pułku Piechoty Legii Nadwiślańskiej przy Zespole Szkół nr 3 im. Bogdana Chełmickiego.

 

– Wspominamy tych walczących i pomagających, tych co polegli i tych co przeżyli, a później ponosili dramatyczne konsekwencje swojego udziału w zrywie. Wspominamy i wołamy, że właśnie ten zryw przedłużył nadzieję na niepodległą Polskę. Przedłużył nadzieję, tak jak głoszą napisy pomnika nad mogiłą powstańczą na szczutowskim cmentarzu i jak głosi napis na tablicy na kaplicy cmentarnej w Rypinie: „Z krwi waszej posiew wolności” – wyjaśnia Andrzej Szalkowski, dyrektor Muzeum Ziemi Dobrzyńskiej.

Reklama

 

Tak naprawdę o powstaniu styczniowym wiele nie wiemy, mimo że trwało ponad półtora roku. Wspomniany już historyk Piotr Gałkowski uważa, że najlepszą publikacją o tej insurekcji, jaka pojawiła się w ostatnich latach, są „Ślady powstania styczniowego na ziemi dobrzyńskiej” dr Jana Koprowskiego.

 

(jd), fot. UM Rypin

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Rypin-cry.pl




Reklama