W niedzielny wieczór 28 czerwca w Brzuzem utonął mężczyzna. Ustaleniem przyczyn zdarzenia zajmują się rypińscy policjanci pod nadzorem prokuratora.
Tuż po 19.00 służby zostały powiadomione o mężczyźnie w wieku około 50 lat, który wskoczył z pomostu nad Jeziorem Brzuskim do wody i nie wypłynął. Na miejsce natychmiast przyjechały dwa zespoły Lipnowskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego z Włocławka.
– Po dojeździe na miejsce przystąpiliśmy do skanowania sonarem wyznaczonego obszaru wodnego wspólnie ze strażą pożarną. Po kilku chwilach udało się namierzyć mężczyznę, wydobyć na powierzchnię oraz przekazać zespołowi ratownictwa medycznego, który przystąpił do prowadzenia czynności ratunkowych. Niestety pomimo błyskawicznie przeprowadzonej akcji oraz ogromu wysiłku wszystkich służb będących na miejscu, życia mężczyzny nie udało się uratować – opisują zdarzenie woprowcy z Lipna.
Z relacji świadków, do których udało się nam dotrzeć, wynika, że mężczyzna, który utonął w Jeziorze Brzuskim skoczył do wody na główkę. Czy tak się stało i co było bezpośrednią przyczyną jego śmierci, wyjaśnią śledczy. – Chwila nieuwagi, brawura czy przecenienie własnych możliwości mogą doprowadzić do nieodwracalnej tragedii. Dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych – apelują woprowcy.
W akcji ratowniczej oprócz wodniaków uczestniczyły 3 jednostki ratowniczo-gaśnicze, w tym jedna wyposażona w łódź z KP PSP w Rypinie, OSP Giżynek, OSP Długie, zespół ratownictwa medycznego z Rypina oraz policjanci z KPP w Rypinie.
(jd), fot. WOPR Województwa Kujawsko-Pomorskiego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze