Przez ponad 8 lat lat Zofia B. zatrudniona w Urzędzie Gminy Wąpielsk i w Gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Wąpielsku przelewała na swoje prywatne konto pieniądze przeznaczone na świadczenia socjalne rodzinne, opiekuńcze, pielęgnacyjne i alimentacyjne. Uzbierała prawie milion złotych!
Przez ponad 8 lat nikt się nie zorientował, że z budżetu gminy wypływają setki tysięcy złotych. Nieprawidłowości nie wykazała żadna kontrola zewnętrzna, ani wewnętrzna, jeśli taka w ogóle była. Zofia B. ukradła wymyślonym przez siebie sposobem prawie milion złotych. Wpadła w sierpniu 2020 r. W jaki sposób, możemy się tylko domyślać. Najprawdopodobniej któryś z pracowników GOPS-u przejął jej obowiązki i zorientował się, że coś jest nie tak.
Oszustwo Zofii B, jak informuje Prokuratura Rejonowa w Rypinie, polegało na wprowadzaniu do systemu fikcyjnych imion i nazwisk, numerów dowodów osobistych oraz adresów na podstawie istniejących PESEL-i. Urzędniczka była odpowiedzialna za przyjmowanie wniosków o różnego rodzaju świadczenia. Miała samodzielne stanowisko, podlegała bezpośrednio wójtowi, i od niego miała upoważnienie do podejmowania decyzji finansowych w wymienionym wyżej zakresie.
„Oskarżona przekraczała swoje uprawnienia od 1 stycznia 2011 roku do 31 października 2019 roku, doprowadzając w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Urzędu Gminy w Wąpielsku w łącznej kwocie 903.861,56 złotych, działając zarówno na szkodę w/w instytucji jak i ważnego interesu publicznego. Początkowo podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu, jednak podczas kolejnych przesłuchań w Komendzie Powiatowej Policji w Rypinie i w Prokuraturze Rejonowej w Rypinie zmieniła swoje stanowisko procesowe i przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Złożyła wyjaśnienia o treści korespondującej z dokonanymi ustaleniami” – czytamy w komunikacie rypińskiej prokuratury.
Zofia B, najpierw podejrzana, teraz już oskarżona, gdyż 30 marca tego roku Prokuratura Rejonowa w Rypinie skierowała do Sądu Okręgowego we Włocławku akt oskarżenia w jej sprawie, zarzucając byłej urzędniczce, że w warunkach czynu ciągłego i z góry powziętym zamiarem przekroczyła swoje uprawnienia, działając na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i doprowadziła w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Urzędu Gminy Wąpielsk. Grozi jej za to nawet 10 lat więzienia.
Obecnie Gmina Wąpielsk czeka na decyzję wojewody kujawsko-pomorskiego w kwestii zwrotu Skarbowi Państwa skradzionych przez Zofię B. dotacji na cele społeczne.
Co roku osoby wydające decyzje administracyjne w imieniu wójta mają obowiązek składać oświadczenie majątkowe. Jeśli tego nie zrobią, powinna być z nimi rozwiązana umowa o pracę najpóźniej po upływie 30 dni od daty, w której upłynął termin złożenia oświadczenia. Zajrzeliśmy do Biuletynu Informacji Publicznej. Są w nim trzy oświadczenia majątkowe, obecnie 63-letniej Zofii B. Ostatnie z 21 kwietnia 2017 roku. Wynika z niego, że oskarżona o kradzież prawie milina złotych była urzędniczka nie ma nic, spłaca jedynie kredyt. Mieszka w nie swoim lokalu, nie ma środków pieniężnych w walucie polskiej i obcej, papierów wartościowych, nieruchomości i żadnego mienia ruchomego powyżej 10 tys. zł.
Tekst i fot. (jd)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PERFIDNA BIURWA OKRADAŁA BIEDOTĘ ZAMIESZKAŁĄ W TEJ GMINIE.... EWIDENTNIE SAM WÓJT ORAZ RADA GMINY WYKAZALI OGRANICZONE PREDYSPOZYCJĘ, DO WYKONYWANIA DZIAŁAŃ ZARZĄDCZYCH, NADZORCZO, KONTROLNYCH.....
Obecny wójt robił audyt otwarcia w 2014 r. Audyt wykonywał pan R.M . mówiono że to znajomy wójta , czy nie stwierdził żadnych nieprawidłowości ? , następne 5 lat trwa proceder i nikt z osób nadzorujących nie widzi nic niepokojącego ? , zastanawiam się a jak by tak sprawdził dokładnie finanse całej gminy to czy ta gmina jeszcze istnieje , tak jest gdy kierowanie powierza się ludziom z przypadku , teraz mieszkańcy zapłacą za brak nadzoru , kompetencji , układzików .
Chyba jakoś te środki przekazywała, numery kont? Operacje na tych kontach, przecież to idzie sprawdzić to finalnie stawał się posiadaczem tych pieniędzy. Chyba że wypłacała w gotówce z kasy gminy na kwitek.
Wstyd , tu żaden komentarz nie będzie odpowiedni
***** ***
PERFIDNA BIURWA OKRADAŁA BIEDOTĘ ZAMIESZKAŁĄ W TEJ GMINIE.... EWIDENTNIE SAM WÓJT ORAZ RADA GMINY WYKAZALI OGRANICZONE PREDYSPOZYCJĘ, DO WYKONYWANIA DZIAŁAŃ ZARZĄDCZYCH, NADZORCZO, KONTROLNYCH.....
Obecny wójt robił audyt otwarcia w 2014 r. Audyt wykonywał pan R.M . mówiono że to znajomy wójta , czy nie stwierdził żadnych nieprawidłowości ? , następne 5 lat trwa proceder i nikt z osób nadzorujących nie widzi nic niepokojącego ? , zastanawiam się a jak by tak sprawdził dokładnie finanse całej gminy to czy ta gmina jeszcze istnieje , tak jest gdy kierowanie powierza się ludziom z przypadku , teraz mieszkańcy zapłacą za brak nadzoru , kompetencji , układzików .
Chyba jakoś te środki przekazywała, numery kont? Operacje na tych kontach, przecież to idzie sprawdzić to finalnie stawał się posiadaczem tych pieniędzy. Chyba że wypłacała w gotówce z kasy gminy na kwitek.