Reklama

Pamiętaj o bezpieczeństwie nad wodą

Tygodnik CRY
29/07/2026 11:34

W pierwszą niedzielę wakacji 28 czerwca utopiło się w Polsce 17 osób, w tym 3 w województwie kujawsko-pomorskim. W naszym powiecie taka tragedia również się wydarzyła. W Jeziorze Brzuskim utonął 42-letni mężczyzna.

W tym roku początek lata okazał się wyjątkowo upalny, wobec czego wiele osób ruszyło nad wodę. Tak się będzie działo przez najbliższe 2 miesiące, a nawet dłużej, jeśli pozwoli na to aura. Jak zadbać o bezpieczeństwo własne i najbliższych, podczas korzystania z kąpielisk, szczególnie niestrzeżonych?

W naszym powiecie mamy 25 jezior, najwięcej w gminie Brzuze. Kilkanaście lat temu samorząd wybudował nad nimi kilka pomostów i uporządkował tereny tuż nad brzegami. Powstały plaże, z których chętnie korzystają mieszkańcy gminy Brzuze, miasta i powiatu. Jest gdzie rozłożyć koc czy ręcznik, jest gdzie się kapać i pływać, a zejścia do wody nie są zarośnięte szuwarami. Tyle, że są to miejsca niestrzeżone, więc należy zachowywać się rozsądnie i przestrzegać kilku prostych zasad.

Reklama

Pierwsza z nich mówi, żeby pod żadnym pozorem nie wchodzić do wody, gdy się jest pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, nawet gdy się dobrze pływa. Wówczas łatwo o brawurę, ludzi gubi pewność siebie i przeświadczenie o własnych umiejętnościach, które mogą okazać się niewystarczające. Równie groźne dla życia i zdrowia jest pływanie na sprzęcie motorowym na podwójnym gazie. To tak jak jazda samochodem w stanie nietrzeźwości, łatwo o nieszczęście.

Kolejną przyczyną wypadków, które mogą skończyć się tragicznie, są skoki do wody na głowę. Co roku przed wakacjami ratownicy apelują, żeby tego nie robić, że dno może okazać się niestabilne, ale nie wszyscy biorą sobie do serca te przestrogi. Takie skoki można wykonywać wyłącznie na basenie w wyznaczonym miejscu i pod okiem ratownika. Wówczas mamy pewność, że się nie utopimy albo nie wylądujemy na wózku inwalidzkim.

Reklama

Żeby się nie zachłysnąć w trakcie pływania, najlepiej wdech brać ustami, powietrze wypuszczać nosem ewentualnie ustami, jeśli nie robimy nawrotu koziołkowego. Najważniejsze, nie brać wdechu nosem, łatwo wtedy o wciągnięcie wody do dróg oddechowych.

Nawet, gdy świetnie sobie radzimy na basenie, należy pamiętać, że na otwartych wodach są inne warunki – niższa i zmienna temperatura, można stracić orientację, źle oszacować odległość, zaplątać się w zarośla. Jeśli się chce pokonać dłuższy odcinek, najlepiej to zrobić, płynąc równolegle do brzegu. Warto też mieć przypięty do specjalnego paska lub szelek sprzęt asekuracyjny, np. bojkę. W razie zmęczenia, trzymając się jej, bezpiecznie dopłyniemy do brzegu.

Reklama

Panuje dość powszechna opinia, że przyczyną utonięcia może być skurcz. Tak nie jest, chyba, że wpadniemy w panikę i zachłyśniemy się wodą. Wtedy może być faktycznie niebezpiecznie. Skurcz to tylko silny ból, należy zacisnąć zęby i płynąć powoli do brzegu. Właśnie w takiej sytuacji bardzo przydaje się bojka.

Jeśli nad wodą jesteśmy z dziećmi, muszą one bezwzględnie pluskać się w wodzie pod naszą opieką, szczególnie wtedy, gdy kąpielisko jest niestrzeżone. Nawet na sekundę nie można malca spuścić z oczu. Warto wcześniej sprawdzić czy na dnie nie ma zagłębień albo niebezpiecznych przedmiotów. Dobrze jest też włożyć dziecku dmuchaną kamizelkę, dzięki której będzie miało zawsze głowę nad wodą. Koła ratunkowe i rękawki takiej gwarancji nie dają.

Reklama

Tekst i fot. (jd)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Rypin-cry.pl




Reklama